Aktualności

By on Kwiecień 1, 2018

Zapraszamy do obejrzenia fragmentu nagrania z posiedzenia Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży oraz Komisji Łączności z Polakami za Granicą, które odbyło się 14 grudnia 2017 roku. 

Podczas posiedzenia dyskutowano o zmianach w edukacji domowej dla Polonii.



Przy egzaminach dla uczniów korzystających z edukacji domowej za granicą zorganizowaliśmy spotkania rodziców i polityków. 

Trwają egzaminy dla uczniów polonijnych. Dzieci, które polską naukę realizują w formie edukacji domowej za granicą, jak co roku przyjeżdżają do ojczyzny, by wziąć udział w testach sprawdzających wiedzę i uzyskać promocję do następnej klasy.

Fundacja Edukacji Polonijnej zorganizowała spotkania z rodzicami uczniów polonijnych przy okazji dwóch egzaminów – 18 VII w Warszawie oraz 25 VII w Poznaniu. Na spotkania te zostali również zaproszeni politycy różnych opcji.

Celem zapraszania polityków na egzaminy dzieci korzystających z edukacji domowej za granicą było pokazanie, że ta forma nauczania jest potrzebna i przynosi ogromne efekty. Problem ograniczenia Polonii dostępu do edukacji domowej poprzez wprowadzenie rejonizacji wojewódzkiej jest ciągle aktualny.

W spotkaniu, które odbyło się w Warszawie 18 lipca 2018 roku wzięły udział panie posłanki Kinga Gajewska oraz Joanna Schmidt. Dziękujemy szkole – Fundacji Elementarz z Jankowic – za umożliwienie przeprowadzenia takiej inicjatywy. Nastroje po spotkaniu były bardzo pozytywne; poseł Schmidt zapowiedziała złożenie interpelacji poselskiej.

Drugie spotkanie odbyło się w szkole Da Vinci w Poznaniu 25 lipca 2018, a gośćmi byli posłowie Bartosz Józwiak i Bartłomiej Wróblewski, którzy od dawna wspierają edukację domową za granicą. Długa i burzliwa dyskusja zaowocowała licznymi pomysłami i pokazała, że spotkanie było potrzebne.

Dziękujemy wszystkim, dzięki którym spotkania te mogły się odbyć – posłom, rodzicom, organizatorom. Wniosek jest jeden – edukacja domowa za granicą to temat ciągle aktualny. Przepisy prawne muszą odpowiadać potrzebom społeczeństwa, a w przypadku Polonii i Polaków za granicą potrzeba uzyskania łatwego dostępu do edukacji w języku ojczystym jest niezaprzeczalna. Świadczą o tym przede wszystkim historie rodzin, które mogliśmy poznać na spotkaniach.



Edukacja domowa dla dzieci za granicą to temat zbywany przez MEN – takie wrażenie można odnieść po posiedzeniu Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży. 

Posiedzenie Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży odbyło się w Sejmie we wtorek 20 marca 2018 roku. Posiedzeniu przewodniczył poseł Rafał Grupiński z PO, a porządek dzienny obejmował między innymi rozpatrzenie informacji ministra edukacji narodowej na temat edukacji domowej wobec zmian ustawowych.

Ministerstwo Edukacji Narodowej reprezentowała Katarzyna Koszewska z Departamentu Kształcenia Ogólnego MEN. W posiedzeniu, oprócz posłów, udział wzięli reprezentanci organizacji pozarządowych.

O czym rozmawiano

Największe wątpliwości i najważniejsze pytania posiedzenia dotyczyły zmian w Prawie Oświatowym, które obejmowały edukację domową, to znaczy:

  • obniżenia finansowania edukacji domowej do poziomu 0,6;
  • wprowadzenia obowiązku uzyskania opinii publicznej poradni pedagogiczno-psychologicznej;
  • wprowadzenia rejonizacji wojewódzkiej, która uniemożliwiła korzystanie z edukacji domowej dzieciom za granicą oraz znacznie utrudniła dostęp do tej formy nauczania uczniom w kraju.

Wspomniano również o konferencji na temat edukacji domowej, która odbyła się w Sejmie 21 listopada 2017 r.

Komu zależy na edukacji polonijnej

Temat edukacji domowej dla dzieci za granicą podejmowali przede wszystkim posłowie opozycji, tacy jak poseł Urszula Augustyn (PO), która wskazała na uniemożliwienie dostępu do tej formy nauczania uczniom czasowo przebywającym poza krajem poprzez wprowadzenie rejonizacji wojewódzkiej. Również poseł Bartosz Józwiak (Kukiz’15) poruszył ten temat, wskazując na różnice w podstawie programowej w Polsce i np. Wielkiej Brytanii, co oznacza, że dzieci uczące się wyłącznie podstawy brytyjskiej będą miały luki nie tylko w języku polskim, ale też chociażby historii czy matematyce. Kwestię edukacji domowej dla dzieci za granicą podejmowali również posłowie: Józef Brynkus (Kukiz’15), Joanna Fabisiak (PO), Kinga Gajewska (PO) i Joanna Schmidt (Nowoczesna). Odwoływali się oni do wystąpień rodziców na debacie w Sejmie poświęconej problemowi edukacji domowej.
Podczas debaty rodzice Ci chwalili to rozwiązanie.

Czas na nowe rozwiązania

Przedstawiciele MEN oraz niektórzy posłowie utrzymywali, że edukacja polonijna to nie jest edukacja domowa, dotyczą się jej inne przepisy prawne, a za nauczanie dzieci za granicą odpowiada ORPEG oraz szkoły sobotnie – w związku z czym nie należy uwzględniać takich uczniów w edukacji domowej i nie szkodzi im rejonizacja wojewódzka. Wśród polityków utrzymujących takie stanowisko należy wskazać posła Lecha Sprawkę (PiS) oraz poseł Teresę Wargocką (PiS). Warto zauważyć jednak, że poseł Wargocka zachęcała do współpracy organizacji z MEN w sprawie polskiej edukacji dla dzieci za granicą oraz zgadzała się, że system edukacji polonijnej należy wzmocnić – jest to miejsce dla nowych pomysłów na zapewnienie właściwego nauczania dla małych Polaków za granicą. Jak powiedziała poseł Wargocka: „jeśli chodzi o edukację za granicą, to problem jest dostrzegany. Dzieci jest tam bardzo dużo i to jest zadanie do rozwiązania, do wypracowania dobrej koncepcji”.

Inny punkt widzenia

Okazję do wypowiedzenia się miał również Mariusz Dzieciątko, prezes Stowarzyszenia Edukacji w Rodzinie, który podjął temat trudności w uzyskaniu opinii publicznych poradni psychologiczno-pedagogicznych, powołując się na doświadczenia rodziców.

Stanowisko MEN

Dyskusję na temat edukacji domowej za granicą zakończyła reprezentantka MEN Katarzyna Koszewska, tłumacząc, że „kształceniem polskich obywateli, którzy czasowo przebywają za granicą, zajmuje się zupełnie inny departament”. Deklarowała, że może wypowiadać się na temat ORPEG-u, jednak nie mieści się to w obszarze zainteresowań jej departamentu. Czy jednak jest to wystarczający argument na niekontynuowanie tematu edukacji domowej podczas posiedzenia? Raczej nasuwa się wielokrotnie zadawane już pytanie – dlaczego na tak ważnym posiedzeniu Komisji zabrakło minister lub wiceministra edukacji.

Wnioski z posiedzenia

Niezależnie od ostatecznych rezultatów ważne dla kwestii edukacji domowej dla dzieci za granicą jest to, że temat jest ciągle istotny i są politycy, którzy go podejmują podczas takich posiedzeń. Problem z edukacją polonijną istnieje, w czym zgadzają się posłowie partii rządzącej oraz opozycji. Warto prowadzić w tej sprawie dyskusję na arenie politycznej, trzeba mieć jednak z kim dyskutować – w tym przypadku z odpowiednimi osobami w Ministerstwie Edukacji Narodowej oraz Ministerstwie Spraw Zagranicznych.

Tutaj można zobaczyć przebieg posiedzenia.



Zapraszamy na nową podstronę – archiwum publikacji na temat edukacji domowej

Uruchomiliśmy podstronę „Publikacje”, na której znajdą Państwo zbiór artykułów i newsów na temat edukacji domowej. Każda z publikacji opatrzona jest krótkim opisem oraz streszczeniem, a także odnośnikiem do źródła. Zachęcamy do zapoznania się z listą i poszerzenia swojej wiedzy.



10 stycznia 2018 roku w Gazecie Wyborczej ukazał się artykuł pt. „Szkoła w domu ma coraz więcej uczniów”

Artykuł porusza kwestię rosnącej popularności formy nauczania jaką jest edukacja domowa, przy jednoczesnych utrudnieniach prawnych będące wynikiem decyzji rządowych.

Podczas gdy dwa lata temu objętych edukacją domową było ok. 7,3 tys. uczniów, dziś jest to już blisko 14 tys., w tym ok. 10 tys. dzieci z podstawówek. Krzysztof Tusiński – członek grupy roboczej ds. edukacji domowej – utożsamia wzrost liczby uczących się w domu z większą świadomością rodziców. Nauka domowa jest bowiem często wybierana w trosce o indywidualny rozwój dzieci.

Polityka ministerialna jednak ciągle ogranicza tę formę nauczania zamiast ją wspierać. Dzieci z edukacji domowej otrzymują niższą subwencję oświatową, niż dzieci chodzące do szkół stacjonarnie. Dodatkowo zostało zabrane finansowanie dzieciom uczącym się w ramach edukacji domowej w zerówce. Powoduje to ograniczenie wsparcia dla rodzin w tej formie nauki.

Zmiany prawne uderzyły również w Polaków przebywających za granicą. Zgodnie z nową ustawą Prawo Oświatowe, dzieci mieszkające z rodzinami za granicą, w ogóle nie mogą rozpoczynać korzystania z formy nauczania domowego w polskim systemie oświaty.

Pełna wersja artykułu znajduje się na stronie:

http://wyborcza.pl/7,75398,22877687,szkola-w-domu-ma-coraz-wiecej-uczniow.html



W GazetaPrawna.pl ukazał się artykuł pt. „Najlepsza klasa jest w kącie dziecinnego pokoju. Rodzice stawiają na edukację domową„

Artykuł przywołuje dane statystyczne dotyczące wzrostu liczby uczniów, których rodzice uczą w domu w ramach nauczania domowego. W stosunku do zeszłego roku jest to wynik o 26 proc. wyższy, co przekłada się na niemal 14 tys. uczniów. Liczba ta wzrasta z roku na rok, pomimo tego, ze Ministerstwo Edukacji Narodowej wprowadza kolejne prawne ograniczenia związane z tą formą nauki.

Przede wszystkim 1 września 2017 weszła w życie ustawa Prawo Oświatowe wprowadzając obowiązkową rejonizację oraz konieczność uzyskania przez rodziców opinii publicznej poradni psychologiczno-pedagogicznej. Do tej pory takie zapisy nie obowiązywały, a rodzice mieli dowolność wyboru placówki (zarówno publicznej, jak i niepublicznej z uprawnieniami publicznej) od której uzyskają opinię.

Zmiany w ilości dzieci zapisywanych w tryb nauczania domowego wiążą się z chęcią lepszego dopasowania systemu nauki do indywidualnych potrzeb dziecka. Dzięki edukacji domowej dzieci mają możliwość rozwijania własnych zainteresowań, równolegle z realizacją polskiej podstawy programowej.

Pełna wersja artykułu znajduje się na stronie:

http://serwisy.gazetaprawna.pl/edukacja/artykuly/1086771,rodzice-stawiaja-na-edukacje-domowa.html



Rodzice, maturzyści i dyrektorzy szkół dzielą się swoimi doświadczeniami z edukacji domowej – fragmenty debaty pt. Edukacja domowa wobec zmian ustawowych. Jedna teza – pięć perspektyw”.

Zofia Olszowska – maturzystka edukacji domowej na debacie sejmowej poświęconej nauczaniu domowemu, wyjaśniła dlaczego dla niej forma edukacji domowej była bardziej odpowiednia niż uczęszczanie do szkoły. Edukacja ta pozwoliła jej bowiem na lepsze skupienie się na przygotowaniu do matury oraz pomogła rozwinąć jej pasje dzięki zyskanemu czasowi. Inna absolwentka nauczania domowego – Sarah Taylor podkreśliła, że znajomości, które udało jej się nawiązać dzięki zajęciom pozalekcyjnym, pomogły jej zdobyć przyjaciół na całe życie.

Ewa Paul – rodzic edukacji domowej, wychowująca swoje dzieci na co dzień we Francji podkreślała jak kluczowa jest edukacja domowa dla jej dzieci. Ze względu na odległość najbliższej szkoły sobotniej od miejsca zamieszkania ta forma nauczania polskiego jest dla niej jedyną opcją.

Rafał Olechno, rodzic edukacji domowej z Wielkiej Brytanii, zaznacza że edukacja domowa jego syna pomogła mu przed powrotem do kraju i polskiego systemu edukacji.

Małgorzata Kurpiewska, dyrektor szkoły w Szczecinie podsumowuje, że brak wcześniejszego kontaktu z polskim systemem edukacji, np. w postaci nauczania domowego za granicą, może spowodować małe szanse na zaaklimatyzowanie się dziecka w szkole po powrocie.

Debata odbyła się 21 listopada 2017 roku.

Nagranie całej debaty dostępne jest na stronie Sejmu: www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/transmisje_arch



Przedstawiamy fragmenty debaty pt. „Edukacja domowa wobec zmian ustawowych. Jedna teza – pięć perspektyw”.

Mariusz Dzieciątko, członek grupy roboczej ds. edukacji domowej, podczas sejmowej debaty poświęconej edukacji domowej, wyjaśnił czym właściwie jest ten rodzaj edukacji i do kogo jest skierowany. Centralnym punktem tego rodzaju nauki jest bowiem przejęcie przez rodziców od państwa całościowego wychowania i wykształcenia swoich dzieci. Kolejny członek grupy – Krzysztof Tusiński dodał, że według najnowszych danych Ministerstwa Edukacji Narodowej, z edukacji domowej w Polsce korzysta 13955 dzieci.

Wspomniane zostały również niekorzystne zmiany w przepisach prawnych, wprowadzające rejonizację wojewódzką oraz konieczność uzyskania opinii publicznej poradni psychologiczno-pedagogicznej, co znacznie utrudnia korzystanie z formy edukacji jaką jest nauczanie domowe. Poruszony został również temat zablokowania możliwości uczestnictwa w edukacji domowej polskich dzieci przebywających poza krajem. Przedstawicielka Ministerstwa Edukacji Narodowej – Monika Łukasiewicz odpowiedziała, że jeżeli rodzice tylko zdecydują się na powrót do kraju, dziecko po powrocie będzie mogło od razu zostać przyjęte do polskiej szkoły.

Debata odbyła się 21 listopada 2017 roku.

Nagranie całej debaty dostępne jest na stronie Sejmu: www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/transmisje_arch



Zespół do spraw edukacji domowej podsumowuje swoje prace po konferencji sejmowej.

Na konferencji w Sejmie pt. „Edukacja domowa wobec zmian ustawowych. Jedna teza – pięć perspektyw” spotkali się rodzice, młodzież objęta edukacją domową, eksperci Ministerstwa Edukacji Narodowej i pedagodzy. Krzysztof Tusiński, członek zespołu ds. edukacji domowej, przedstawił problemy związane z nauczaniem domowym w Polsce i za granicą. Chodzi tutaj przede wszystkim o kwestię finansowania oraz dwa – zdaniem eksperta – niekorzystne zapisy w ustawie prawo oświatowe, mianowicie rejonizację wojewódzką i opinie publicznych poradni psychologiczno-pedagogicznych.

Tusiński wyjaśnia, że zapis o rejonizacji wojewódzkiej utrudnia dzieciom mieszkającym w Polsce wybór szkoły, w której będą realizowały edukację domową, i pozbawia polskie dzieci mieszkające za granicą możliwości realizacji programu edukacji domowej. Ekspert mówi, że grupa postulowała też, aby wybór publicznej poradni psychologiczno-pedagogicznej, potrzebnej do wydania opinii odnośnie edukacji domowej, był dobrowolny.

W 2016 roku minister edukacji Anna Zalewska powołała w MEN zespół do spraw edukacji domowej. Członkowie regularnie spotykali się z ekspertami resortu edukacji oraz organizowali spotkania dla rodzin dzieci w edukacji domowej.

Według najnowszych danych z MEN, w Polsce edukacją domową objętych jest 13 955 dzieci.



Podsumowanie debaty na temat edukacji domowej w perspektywie zmian ustawowych.

We wtorek 21 listopada 2017 w Sejmie obyła się konferencja poświęcona edukacji domowej. Organizatorami debaty byli klub poselski Kukiz’15, Unia Polityki Realnej, Prawica Rzeczypospolitej oraz Stowarzyszenie Edukacji w Rodzinie i Fundacja Edukacji Polonijnej. Temat edukacji domowej był rozpatrywany z perspektywy rodziców, naukowców, maturzystów i władzy. Debatę poprowadził publicysta Tomasz Terlikowski.

 

 

 

Debata była podzielona na pięć różnych perspektyw:

Perspektywa władzy:
W pierwszej perspektywie mecenas Krzysztof Tusiński oraz dr inż. Mariusz Dzieciątko przedstawili raport z prac grupy roboczej do spraw edukacji domowej powołanej przez panią minister Annę Zalewską w styczniu 2016 roku. Głównymi postulatami przedstawionymi przez grupę roboczą były:

  • utrzymanie możliwości swobodnego wyboru szkoły z terenu całej Polski,
  • fakultatywność opinii z poradni psychologiczno-pedagogicznej,
  • powrót do niedyskryminującego finansowania edukacji domowej.

Przedstawione postulaty nie znalazły zrozumienia wśród kierownictwa MEN. Co prawda Ministerstwo obiecało powrót finansowania do poziomu 0,8 w roku 2017 i 1,0 w 2018 (obecnie 0,6), lecz wobec sprzeciwu strony samorządowej wycofało się ze swojej propozycji.

Dodatkowo wprowadzona reforma przyniosła rejonizację wojewódzką oraz ograniczyła możliwość korzystania z poradni psychologiczno-pedagogicznych wyłącznie do placówek publicznych.

Perspektywa rodziców
W drugiej perspektywie wypowiadali się rodzice. Jako powód decyzji o wyborze edukacji domowej wskazali troskę o relacje rodzinne, chęć poświęcenia większej ilości czasu na edukację oraz możliwość realizacji własnych projektów. Jako największe wyzwanie Jakub Jaros, ojciec 4 dzieci, wskazał brak zrozumienia czym jest edukacja domowa, brak wiedzy wśród urzędników o tym jak pracuje się z dziećmi w domu. Dr Agnieszka Sobolewska, mama 4 dzieci, dodała że rodzice nie są wrogami systemu, chcą po prostu w inny sposób realizować obowiązek nauki. Rodzice zaznaczyli też problem „mitycznej socjalizacji” czyli sztucznie stworzonego problemu braku kontaktu z innymi dziećmi. Zapewnili, iż zróżnicowane środowisko starszych i młodszych oraz spotkania w czasie egzaminów, warsztatów, wycieczek w zupełności zaspokajają potrzebę prawidłowej socjalizacji.
Oprócz rodziców z Polski w debacie wzięli udział poprzez łącze Internetowe rodzice uczący swoje dzieci we Francji, Wielkiej Brytanii, Szwecji i Jordanii.

Perspektywa maturzystów – absolwentów edukacji domowej
Trzecia perspektywą był punkt widzenia byłych maturzystów, a obecnie studentów. Panel ten był pełen młodzieńczego entuzjazmu. Absolwenci dzielili się swoimi doświadczeniem z czasu edukacji domowej. Opowiadali o tym jak i kiedy zdecydowali się na edukację domową, jak organizowali sobie dzień, dlaczego ta forma była dla nich najlepszym rozwiązaniem. Mówili o oszczędności czasu, o relacjach rodzinnych, trosce o młodsze rodzeństwo. Z wypowiedzi młodych było widać ich dojrzały sposób postrzegania edukacji i odpowiedzialność za organizację czasu, własne osiągnięcia czy samodzielne przygotowanie do matury.

Perspektywa dyrektorów szkół
Perspektywa czwarta to spojrzenie dyrektorów szkół. Mówili o tym jak organizują pracę szkoły, co jest dla nich wyzwaniem, dlaczego podjęli się przyjęcia do swoich szkół dzieci z edukacji domowej.

Dyrektorzy z pasją i zaangażowaniem opowiadali o szerokim wachlarzu propozycji współpracy szkoły z rodzicami. Począwszy od postawy elastyczności w organizowaniu egzaminów, tworzenia elastycznych grafików zajęć dodatkowych, wycieczek, uruchamianie projektów, wymiany językowej dla dzieci z Polski, aż po pochylenie się nad specjalnymi potrzebami niektórych rodzin czy dzieci ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi.

Perspektywa naukowców
Ostatnia piąta perspektywa to naukowcy. Padły tu ważne słowa prof. Marka Budajczaka: „Nie ma żadnych badań, które wskazywały by na szkodliwość edukacji domowej, a średnie wyniki znacznie przewyższają średnią krajową”.

Ksiądz dr Andrzej Lubowicki podzielił się wynikami badań przeprowadzonych na grupie ponad 300 rodzin edukacji domowej z których wynika że większość rodzin edukacji domowej to rodziny duże (57%), posiadające wykształcenie wyższe (75%) , mieszkające w dużych miastach (54%) o tradycyjnym modelu rodziny.

Z przeprowadzonych badań wynika, że jest duża potrzeba nieustannego tworzenia środowiska edukacyjnego rodzin edukacji domowej. Anna Łącka z Fundacji Edukacji Polonijnej zaprezentowała koncepcję szkoły eksperymentalnej dla dzieci polonijnych. W ramach szkoły eksperymentalnej uczniowie Ci byliby nauczani przez rodziców z silnym wsparciem ze strony szkoły. Klasyfikacja takich uczniów odbywałaby się w formie klasyfikacji bieżącej. Wniosek o zgodę na założenie takiej szkoły został dwukrotne rozpatrzony odmownie przez MEN. Fundacja nie wyklucza jednak ponownego złożenia wniosku.
Nagranie całej debaty dostępne jest na stronie Sejmu: www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/transmisje_arch



21 listopada 2017 w Sejmie odbędzie się otwarta dyskusja pt. „Edukacja domowa wobec zmian ustawowych. Jedna teza – pięć perspektyw”.

Wydarzenie odbędzie się 21 listopada w godz. 11:00-15:00 w Sali im. Jacka Kuronia w Nowym Domu Poselskim w Sejmie.

Dyskusja będzie się koncentrować wokół tezy „Edukacja jest podpałką płomienia, nie napełnianiem zbiornika„. Zaproszeni goście będą wyrażać swoją opinię oraz przybliżą słuchaczom stanowisko odnośnie edukacji domowej. Celem konferencji jest również przedstawienie wyników pracy zespołu ds. edukacji domowej oraz odniesienie się zapisów dotyczących edukacji domowej w ustawie – Prawo Oświatowe.
Temat poruszany będzie z punktu widzenia pięciu różnych perspektyw:

PERSPEKTYWA 1: Władza wykonawcza – relacja z prac zespołu ds. edukacji domowej
PERSPEKTYWA 2: Rodzice
PERSPEKTYWA 3: Maturzyści
PERSPEKTYWA 4: Dyrektorzy szkół
PERSPEKTYWA 5: Naukowcy

Zgłoszeń na konferencję można dokonywać do 16 listopada pod mailem: rejestracja.konferencja.ed@gmail.com

Strona wydarzenia: www.edukacjadomowa.pl/debata2017



27 października 2017 na 50. Posiedzeniu Sejmu odbyła się debata poświęcona edukacji domowej.

Podczas dyskusji nad sprawozdaniem Komisji o rządowym projekcie ustawy o finansowaniu zadań oświatowych poseł Bartosz Jóźwiak (Kukiz’15) przywołał historię negatywnych zmian dotyczących edukacji domowej:

  1. Likwidacja możliwości realizacji polskiej podstawy programowej dzieciom Polaków mieszkających za granicą.
  2. Obniżenie subwencji na dzieci uczące się w ramach edukacji domowej do poziomu 0,6.
  3. Wykluczenie możliwości finansowania edukacji domowej na poziomie zerówek.

Następnie poseł niezrzeszony Robert Winnicki dołączył się do wypowiedzi posła Jóźwiaka pytając Minister Edukacji Narodowej Annę Zalewską o niechęć w stosunku do rodzin uczących dzieci w domu. Minister Zalewska w odpowiedzi powołała się na zapisy ustawy oświatowej odnośnie pomocy obecnie udzielanej rodzicom i dodała, że edukacja domowa jest edukacją skierowaną do Polaków mieszkających w kraju.

Poniżej można obejrzeć wystąpienia posłów:



12 października 2017 roku w Naszym Dzienniku ukazał się artykuł pt. „Zero dla zerówek” mówiący o likwidacji finansowania edukacji domowej na poziomie zerówek.

W artykule podniesiono problem likwidacji finansowania edukacji domowej na poziomie zerówek. Same koszty tej formy nauki w zerówce są niższe w porównaniu do innych etapów edukacji, jednak również w tym przypadku szkoły ponoszą choćby koszty administracyjne, nie mówiąc już o dodatkowych konsultacjach czy materiałach dydaktycznych.

Odebranie przez Ministerstwo Edukacji Narodowej tego rodzaju finansowania może skutkować tym, że szkoły i przedszkola nie będą zainteresowane prowadzeniem edukacji domowej na poziomie zerówki – ostrzega Krzysztof Tusiński, członek grupy roboczej edukacji domowej ds. kontaktów z MEN.

Przeciwko wprowadzonym zmianom protestują przede wszystkim rodzice, którzy widzą zagrożenie dla swoich dzieci korzystających z edukacji domowej. Na wniosek posła Józefa Brynkusa z Kukiz’15 została zgłoszona poprawka do projektu, by choć częściowo zrefundować edukację domową na poziomie zerówek. Niestety przepadła ona podczas głosowania na posiedzeniu sejmowej Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży. Będzie ona jeszcze rozpatrywana przez Sejm podczas trzeciego czytania projektu.

Projekt o finansowaniu zadań oświatowych zawiera kolejne zapisy negatywnie regulujące kwestię edukacji domowej. Wcześniej zostało obniżone ogólne finansowanie edukacji domowej, wprowadzona rejonizacja oraz wymóg dołączenia do wniosku o zgodę na edukację domową opinii publicznej poradni psychologiczno-pedagogicznej. Przyszłość edukacji domowej staje więc pod znakiem zapytania.

Artykuł został opublikowany na stronie:

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/190217,zero-dla-zerowek.html



12 października 2017 roku w tygodniku Do Rzeczy ukazał się artykuł pt. „Wracamy do sytuacji PRL-owskiej. Spór o edukację domową w sejmie.”

Artykuł przywołuje sejmową konferencję prasową dotyczącą zmian w edukacji domowej. W komisji edukacji przyjęto bowiem zmiany w ustawie o finansowaniu edukacji. Projekt przewidujący m.in. wykluczenie finansowania edukacji domowej w zerówce został zaakceptowany.

Po tym, jak zlikwidowano praktycznie możliwość realizacji polskiej podstawy programowej dla Polaków mieszkających za granicą, teraz na komisji edukacji przyjęto zmiany w ustawie o finansowaniu edukacji – mówił na konferencji poseł klubu Kukiz 15’ Bartosz Józwiak. Poseł zaznacza, że doprowadza to do sytuacji, w której to minister i kuratorzy decydują za rodziców o formie edukacji ich dzieci.

Podjęty projekt ma wejść w życie 1 stycznia 2018 roku. Wcześniej o 40% obcięto ogólne finansowanie edukacji domowej.

Artykuł został opublikowany na stronie:

https://dorzeczy.pl/kraj/44032/Wracamy-do-sytuacji-PRL-owskiej-Spor-o-edukacje-domowa-w-sejmie.html



12 października 2017 na stronie Radia Maryja pojawił się artykuł pt. „Kukiz’15 i Prawica RP: Trwa likwidacja edukacji domowej w Polsce”.

W artykule możemy się dowiedzieć na temat niepokojących działań wprowadzonych przez rządowy projekt ustawy o finansowaniu zadań oświatowych, które ograniczają edukację domową, a nawet zmierzają w kierunku jej likwidacji. Na posiedzeniu komisji edukacji 11 października 2017 przyjęto projekt, który zabiera możliwość dofinansowania dla nauczania w klasach zerowych w ramach edukacji domowej. Krzysztof Kawęcki, wiceprezes Prawicy RP, podkreślił że obecnie mamy do czynienia z dyskryminacją edukacji domowej. Krzysztof Tusiński z zespołu ds. edukacji domowej przy MEN liczy na zmianę stanowiska rządu w sprawie zerówek. Podkreśla, że samo Ministerstwo Edukacji Narodowej zadeklarowało, że powróci do równego finansowania edukacji domowej od 1 stycznia 2018, natomiast teraz wycofuje się z tych obietnic.

Artykuł został opublikowany na stronie:

www.radiomaryja.pl/informacje/kukiz15-prawica-rp-trwa-likwidacja-edukacji-domowej-polsce



Fragment nagrania z posiedzenia Komisji Edukacji z dnia 10 października 2017 r. odnośnie edukacji domowej w zerówce.

Nagranie z posiedzenia Komisji Edukacji z dnia 10 października 2017 roku odnośnie finansowania edukacji domowej w zerówce. Na posiedzeniu przyjęto projekt, który zabiera możliwość dofinansowania do nauczania w klasach zerowych w ramach edukacji domowej.



11 września Fundacja Edukacji Polonijnej, po rozmowach z Ministerstwem Edukacji Narodowej, złożyła wniosek o ponownie rozpatrzenie sprawy dotyczącej szkoły eksperymentalnej dla dzieci Polonii.

Fundacja Edukacji Polonijnej wystąpiła do ministerstwa z wnioskiem o możliwość założenia szkoły eksperymentalnej umożliwiającej polonijnym dzieciom uczestnictwo w polskiej edukacji. Wniosek został jednak odrzucony. W związku z tym Fundacja postanowiła złożyć odwołanie od decyzji ministerialnej. Dokument  odnosi się do zastrzeżeń podniesionych przez przedstawicieli ministerstwa m.in:

[Ministerstwo] nie podziela stanowiska Fundacji Edukacji Polonijnej co do braku rozwiązań systemowych dotyczących podtrzymania tożsamości narodowej uczniów czasowo przebywających poza granicami kraju oraz umożliwienia im sprawnego powrotu do systemu oświaty w Polsce.

Dla Fundacji celem działań zarówno państwowych, jak i organizacji polonijnych powinno być zwiększanie, a nie ograniczanie możliwości dostępnej edukacji dla dzieci Polskich mieszkających poza granicami kraju. Każda nowa forma edukacji pomaga trafić do kolejnych małych Polaków dzięki czemu wizja ich powrotu do kraju i polskiej edukacji jest coraz bardziej realna.

Ministerstwo mówi również o braku elementów w przedstawionej koncepcji, które można uznać za eksperymentalne. Wskazuje, iż wyjątkowość pracy z uczniem nie jest tu oparta na nowatorskiej metody pedagogicznej, lecz zastosowaniu nowoczesnych rozwiązań informacyjno-komunikacyjnych w oparciu o urządzenia o dużej i nowoczesnej technologicznie mocy obliczeniowej i wysokiej przepustowości sieci komputerowej.

Fundacja odpowiada, że we wniosku zostały przedstawione metody klasyfikacji ucznia, które dotychczas nie były stosowane i odznaczają się dużą dozą innowacyjności. Niewątpliwie eksperymentalny jest również sposób prowadzenia zajęć on-line z polskimi nauczycielami oraz wykorzystywane narzędzia, które pozwolą na nawiązanie relacji między uczniami oraz nauczycielami. Oczywiście w realizacji tego przedsięwzięcia będą wykorzystywane dostępne urządzenia informatyczne – komputer, internet, w celu realizacji założonej koncepcji. Z perspektywy Fundacji jest to pozytywny aspekt tego projektu.

Wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy można pobrać tutaj: WNIOSEK



1 września 2017 na stronie Super Expressu ukazał się artykuł pt. „Oddajcie nam dawną szkołę!„

Łukasz Warzecha – polski dziennikarz, publicysta i komentator polityczny opowiada o zmianach w prawie oświatowym, które nie zdołały doprowadzić do jakościowej poprawy systemu edukacji. Z pośród największych potrzeb zgłaszanych jeszcze przed wejściem reformy w życie można wyróżnić m.in: polepszenie systemu sprawdzania wiedzy uczniów (rezygnacja ze sztywnych testów), powrót obowiązkowej łaciny czy poprawa programu nauczania historii. Niestety żadna z tych zmian nie została wprowadzona w takim stopniu by podnieść jakość procesu nauczania w polskich szkołach – zaznacza Warzecha.

Dodatkowo nowe ustawa Prawo Oświatowe postawiła część dzieci na straconej pozycji. Ci z małych Polaków, którzy chcieliby uczyć się według polskiego programu za granicą, w ramach edukacji domowej z dniem wejścia ustawy w życie, stracili taką możliwość. Reforma jest o tyle kontrowersyjna, że od dawna było wiadomo, że przyjęte regulacje będą dla dzieci Polaków mieszkających za granicą przeszkodą.

Artykuł został opublikowany na stronie:

http://www.se.pl/wiadomosci/opinie/warzecha-oddajcie-nam-dawna-szkoe_1015710.html



31 sierpnia 2017 TVP Polonia zrealizowała materiał poświęcony nauczaniu polonijnemu oraz reformie oświaty

Reportaż pokazuje jak ważna dla wielu dzieci mieszkających za granicą oraz ich rodziców jest edukacja domowa. W związku z oddaleniem miejsca zamieszkania od większych ośrodków miejskich, ta forma nauczania pozostawała dla wielu rodzin najlepszym rozwiązaniem. Do tej pory dziecko ucząc się przez cały rok pod kontrolą rodziców, pozostawało w kontakcie ze szkołą patronacką w Polsce oraz raz do roku podchodziło do egzaminów by uzyskać polskie państwowe świadectwo.

„Do tej pory rodzice mogli samodzielnie zdecydować się na tryb nauczania domowego” – podkreśla Anna Łącka, prezes Fundacji Edukacji Polonijnej.

W świetle obecnych przepisów, wprowadzających m.in. rejonizację wojewódzką, korzystanie z tej formy nauki za granicą nie jest już możliwe. Ministerstwo Edukacji Narodowej wyjaśnia, że wprowadzając nowe przepisy chciało rozróżnić edukację domową od nauczania polskich dzieci za granicą.

Materiał jest możliwy do obejrzenia na stronie:

http://polonia24.tvp.pl/33808100/nauczanie-polonijne



31 sierpnia 2017 roku w na antenie Polskiego Radia ukazał się wywiad z Minister edukacji Anną Zalewską. Został poruszony temat edukacji domowej.

Podczas wywiadu padło pytanie dotyczące dzieci polonijnych, które w związku z nową reformą oświaty wypadają z polskiego systemu edukacji. Chodzi o kwestię edukacji domowej, która od 1 września będzie formą nauki dostępną tylko dla dzieci w kraju. Minister Zalewska potwierdziła przynależność edukacji domowej do polskiego systemu. Według niej rodzic może w każdej chwili podjąć decyzję o powrocie do kraju i bez problemu zapisać dziecko do polskiej szkoły. Został wspomniany również Ośrodek Rozwoju Polskiej Edukacji za Granicą, który jest oficjalną instytucją ministerialną oraz inne formy edukacji. Nie zostało jednak podane uzasadnienie wyłączenia edukacji domowej z form edukacji polonijnej. Według Minister Zalewskiej nie ma potrzeby płacenia dodatkowo na kolejny rodzaj edukacji.

Nagranie wywiadu dostępne na stronie:

www.polskieradio.pl/7/129/Artykul/1837120



31 sierpnia 2017 w Naszym Dzienniku ukazał się artykuł pt. „Odmowa przed spotkaniem” dotyczący odrzucenia przez Ministerstwo Edukacji Narodowej wniosku Fundacji Edukacji Polonijnej dotyczącego utworzenia szkoły eksperymentalnej.

30 sierpnia odbyły się w ministerstwie rozmowy dotyczące złożonego przez Fundację wniosku o utworzenie szkoły eksperymentalnej adresowanej do dzieci Polaków mieszkających za granicą. Okazało się jednak, że jeszcze przed spotkaniem resort wydał decyzję odmowną, nie upewniając się czy przedstawiciele Fundacji taką informację otrzymali.

Ponadto na spotkaniu nie pojawił się minister Maciej Kopeć, który – jak stwierdza prezes fundacji Anna Łącka – był osobą decyzyjną w zakresie wniosku. To uniemożliwiło merytoryczną dyskusję.

Szkoła eksperymentalna miałaby prowadzić klasyfikację w ciągu całego roku zapewniając uczniowi stały kontakt z nauczycielem. Szkoła eksperymentalna to była pewna propozycja kompromisu z naszej strony – podkreśla Krzysztof Tusiński, członek grupy roboczej edukacji domowej, nawiązując do negatywnych zmian, które wprowadza wchodząca w życie reforma oświaty. Według nowych przepisów od 1 września zaczyna obowiązywać tzw. rejonizacja wojewódzka oraz konieczność uzyskania opinii publicznej poradni psychologiczno-pedagogicznej by uczyć się w ramach edukacji domowej, co sprawia, że dzieci Polaków przebywających za granicą stracą możliwość korzystania z tej formy nauki.

Resort zapewnia, że edukacją polonijną zajmuje się ministerialny Ośrodek Rozwoju Polskiej Edukacji za Granicą (ORPEG). My nie kwestionujemy tego, że działania tej instytucji są potrzebne. Nie rozumiemy tylko dlaczego ogranicza się wybór rodziców – odpowiada Tusiński.

Pełna wersja artykułu znajduje się na stronie:

http://wp.naszdziennik.pl/2017-08-31/278479,odmowa-przed-spotkaniem.html



30 sierpnia na portalu GazetaPrawna.pl pojawił się artykuł dotyczący stanowiska polityków Kukiz’15 odnośnie reformy edukacji.

Od 1 września, po wejściu w życie reformy edukacji, dzieci polskie mieszkające poza granicami kraju nie będą miały możliwości nauki w polskim systemie edukacji i realizacji pełnej polskiej podstawy programowej – stwierdzają politycy Kukiz’15. Nowe przepisy ograniczają bowiem możliwość korzystania z edukacji domowej tylko do dzieci mieszkających w Polsce.

Nowe przepisy są o tyle niezrozumiałe, gdyż wielu rodziców mieszkających z dziećmi za granicą z chęcią korzystało z tej formy edukacji.

„Dzieci (przyp.) robiły to dobrowolnie, po godzinach, z woli rodziców i swojej własnej. Ja nie rozumiem, jak państwo, które chce budować polską tożsamość, chce ściągać tutaj z powrotem polskich obywateli przebywających za granicą, odmawia pomocy polskim rodzinom w tak drobnej kwestii” – mówił poseł Kukiz’15 Bartosz Jóźwiak.

W odpowiedzi na zmiany w prawie w Ministerstwie Edukacji Narodowej została złożona propozycja kompromisowa – szkoły eksperymentalnej dla dzieci polskich mieszkających za granicą. Na umówione spotkanie w jej sprawie przedstawiciele ministerstwa pojawili się jednak z decyzją odmowną, nie dając szansy na dyskusję nad propozycją. Krzysztof Tusiński z Grupy Roboczej ds. edukacji domowej stwierdził, że ministerstwo w żaden sposób nie jest gotowe na kompromis w tej sprawie.

Pełna wersja artykułu znajduje się na stronie:

http://www.gazetaprawna.pl/artykuly/1067605,reforma-edukacji-polacy-za-granica-kukiz-15.html



30 sierpnia na antenie radia RMF FM poruszony został temat nowej reformy oświaty oraz zablokowania możliwości korzystania z jednej z form edukacji polonijnej.

Jesteśmy rozczarowani. Nasze dzieci będą pozbawione dostępu do edukacji – mówią Polacy mieszkający z dziećmi za granicą, których bezpośrednio dotknęły zmiany w obowiązującej od 1 września ustawie Prawo Oświatowe.

W resorcie edukacji narodowej 30 sierpnia odbyły się rozmowy na temat wdrażanej właśnie reformy oświatowej. Nowe przepisy odbierają emigrantom prawo korzystania za granicą z koordynowanej przez polskie szkoły edukacji na odległość.

Krzysztof Tusiński – członek grupy ds. edukacji domowej (omyłkowo przedstawiony jako rodzic) – przedstawił propozycję dotyczącą szkoły eksperymentalnej, która miałaby być odpowiedzią na ograniczające przepisy. Niestety decyzja spotkała się z odmową ministerstwa. Obecnie trwa procedura odwoławcza.

Nagranie z audycji można odtworzyć tutaj:

Źródło:



30 sierpnia w Naszym Dzienniku ukazał się artykuł pt. „Reforma dyskryminująca Polonię”

Artykuł traktuje o reformie oświaty, w której, według posła Bartosza Jóźwiaka, „zapomniano o Polakach mieszkających za granicą, którzy nie mają w Polsce meldunku”. W konsekwencji nowa reforma oświaty zamyka rodzicom drogę do edukowania dzieci w ramach systemu edukacji domowej.

Równocześnie 30 sierpnia w resorcie edukacji odbyło się „spotkanie ostatniej szansy”, którego celem było wypracowanie wspólnego kompromisu odnośnie nauczania domowego dla polskich dzieci mieszkających za granicą. Na spotkaniu miał pojawić się wiceszef MEN Maciej Kopeć. Niestety minister nie dotarł na spotkanie, a przedstawicielom Grupy Roboczej ds. edukacji domowej oraz Fundacji Edukacji Polonijnej obecnym na spotkaniu została wręczona decyzja odmowna odnośnie ich propozycji.

Przypomnijmy, że z dniem 1 września nowa ustawa Prawo Oświatowe wchodzi w życie i tym samym wprowadza tzw. rejonizację wojewódzką, która sprawia, że dzieci polskie mieszkające za granicą tracą możliwość nauki w polskim systemie edukacyjnym.

Artykuł opublikowany na stronie:

http://naszdziennik.pl/polska-polonia/188457,reforma-dyskryminujaca-polonie.html



30 sierpnia 2017 w Naszym Dzienniku ukazał się wywiad z Krzysztofem Tusińskim – członkiem grupy roboczej edukacji domowej ds. kontaktów z MEN.

W wywiadzie pt. „Na niekorzyść dzieci” poruszane są kwestie niekorzystnych zmian w prawie oświatowym dla nauczania domowego oraz rozwiązaniach systemowych odnośnie edukacji polonijnej.

Krzysztof Tusiński, analizując nowe przepisy, podkreśla że poprzez wprowadzenie rejonizacji wojewódzkiej oraz ograniczenie wyboru poradni psychologiczno-pedagogicznej tylko do tych publicznych, uniemożliwia się dzieciom Polaków przebywających za granicą, korzystania z formy edukacji polonijną jaką jest edukacja domowa. Jest to kwestia o tyle kontrowersyjna, że samo Ministerstwo, po wstąpieniu Polski do Unii Europejskiej, zachęcało do podejmowania tej formy kształcenia m.in. w pismach wysłanych do kuratoriów oświaty.

Kontrargumentem ministerstwa jest argument, że na świecie „nie ma tak potężnego państwa, które by równolegle do swojego systemu płaciło za drugi system edukacji”. Krzysztof Tusiński jednak podkreśla, że każde większe państwo, w tym Polska finansuje system wsparcia swoich obywateli, którzy mieszkają za granicą. Edukacja domowa nie należy bowiem do rozwiązań obcego systemu oświaty, gdyż opiera się na realizacji programu polskiej szkoły.

Pełna treść artykułu dostępna na stronie:

http://wp.naszdziennik.pl/2017-08-30/278253,na-niekorzysc-dzieci.html



Przedstawiciele środowiska edukacji domowej dla Polonii zostali zaproszenie na spotkanie z ministrem Maciejem Kopciem w dniu 30 sierpnia 2017 r.

Przedmiotem spotkania miała być propozycja założenia szkoły eksperymentalnej dla dzieci Polonii. Rozwiązanie takie dopuszcza polskie prawo. Pozwoliłoby to z jednej strony zachować dorobek wypracowany w ramach edukacji domowej dla Polonii, a z drugiej Ministerstwo miałoby możliwość lepszego przyjrzenia się problemowi i poznania potrzeb rodziców. Założeniem eksperymentu było podobnie jak w przypadku edukacji domowej oparcie się na pracy rodzica wspartej działaniami ze strony szkoły (dostęp do zajęć dodatkowych na odległość, materiały przygotowywane przez nauczycieli oraz bieżące konsultacje z nauczycielami) . Inaczej niż w przypadku edukacji domowej, klasyfikacja ucznia odbywałaby się na podstawie bieżącej oceny postępów ucznia.

Spotkanie odbyło się w dniu 30 sierpnia 2017 r. Wbrew zapowiedziom, na spotkaniu nie pojawił się minister Maciej Kopeć. Uczestnikom spotkania przekazano w formie pisemnej decyzję odmowną w sprawie szkoły eksperymentalnej, która została wydania jeszcze przed spotkaniem.

Zapraszamy do obejrzenia nagrania podsumowującego spotkanie w MEN:

http://ruchkukiza.pl/dzieci-polakow-emigracji-bez-mozliwosci-polskiej-edukacji

Szczegółowa notatka ze spotkania: NOTATKA.



28 sierpnia 2017 w Naszym Dzienniku ukazał się artykuł pt. „Pielęgnować polskość”.

Artykuł opowiada o polskich rodzinach mieszkających z dziećmi za granicą, które szukają nowych sposobów na przybliżenie dzieciom polskiej edukacji, kultury i języka. Dbałość o tożsamość narodową najmłodszych jest tym bardziej istotna, że w ostatnich latach wyemigrowało z Polski setki tysięcy młodych rodzin z dziećmi. Rodziny te, mieszkając za granicą już parę lat, mają dzieci, które całe swoje życie spędziły w innym kraju. Tym bardziej dbałość o polską edukację małych Polaków jest kluczowa dla ich ochrony przed zapomnieniem o Ojczyźnie.

Problem z pielęgnowaniem polskości za granicą jest tym większy, że od 1 września, w związku z wejściem w życie reformy oświaty jedna z opcji edukacji polonijnej tj. edukacja domowa zostanie dzieciom odebrana. Z tego też powodu pojawiają się nowe pomysły uzupełnienia tej luki. Fundacja Edukacji Polonijnej wyszła z inicjatywą stworzenia szkoły eksperymentalnej dla dzieci mieszkających za granicą. Szkoła miałaby działać na podobieństwo edukacji domowej, z uwzględnieniem szerokiego wsparcia ze strony szkoły – udostępnieniem materiałów, dostępem do zajęć dodatkowych czy możliwości konsultacji z nauczycielem. W sprawie szkoły eksperymentalnej zostało umówione spotkanie w samym ministerstwie. Głównym celem konsultacji jest omówienie całego projektu, żeby po ewentualnej akceptacji mógł jak najszybciej wejść on w życie.

Artykuł został opublikowany na stronie:

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/188193,pielegnowac-polskosc.html



24 lipca 2017 w Naszym Dzienniku ukazał się artykuł pt. „Podcinanie skrzydeł” dotyczący kwestii realizacji programu polskiej szkoły za granicą.

W artykule ukazano problem interpretacji przez Ministerstwo Edukacji Narodowej przepisów ustawy o systemie oświaty, która zapewnia każdemu obywatelowi RP prawo do kształcenia się. Niestety w przypadku rodzin z dziećmi wyjeżdżającymi tymczasowo za granicę możliwości edukacyjne w świetle przepisów nowej ustawy Prawo Oświatowe są ograniczane. Chodzi przede wszystkim o dostęp do edukacji domowej i wprowadzenie rejonizacji wojewódzkiej oraz ograniczenie możliwości korzystania z poradni psychologiczno-pedagogicznej tylko do poradni publicznych.

Krzysztof Tusiński, przedstawiciel środowiska edukacji domowej dla Polonii, dodaje, że artykuł 18 ustawy o systemie oświaty nakazuje informować dyrektora swojej szkoły rejonowej o spełnianiu obowiązku szkolnego za granicą. Tym samym przepisy nie pozostawiają rodziców samym sobie przy podjęciu decyzji o wyjeździe. Dlatego niezrozumiała jest decyzja Ministerstwo ograniczająca dostęp właśnie do tej formy edukacji, która pozwala dziecku utrzymać stały związek ze szkołą w Polsce.

Dla wielu rodzin możliwość realizacji również polskiego obowiązku szkolnego za granicą to wielki atut. Przyjeżdżając co roku na egzaminy klasyfikacyjne dziecko jest o wiele lepiej przygotowane do powrotu do Polski, niż tylko korzystając z dodatkowych form nauki za granicą. Edukacja domowa to przede wszystkim możliwość stworzenia dziecku mieszkającemu poza Polską warunków do bliższego kontaktu z polską edukacją, historią i językiem.

„Łatwiej jest werbalnie zachęcać Polaków do powrotu z emigracji, a dużo trudniej stworzyć i zaproponować konkretne działania w tej kwestii” – podsumowuje Krzysztof Tusiński.

Pełna wersja artykułu znajduje się na stronie:

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/186015,podcinanie-skrzydel.html



Obecnie w całej Polsce trwają egzaminy dla dzieci polskich mieszkających za granicą i realizujących program polskiej szkoły.

Dzieci te razem ze swoimi rodzicami realizowały polską podstawę programową, a obecne zdają w polskich szkołach egzaminy klasyfikacyjne, które pozwolą im uzyskać świadectwo polskiej szkoły.

Przy okazji egzaminów z rodzicami spotkali się posłowie: Dariusz Piontkowski z PiS oraz Bartosz Jóźwiak z Kukiz’15. Spotkania te miały miejsce w dniach 3 lipca (Białystok), 25 lipca (Warszawa) i 27 lipca (Poznań). Spotkania były okazją do przedstawienia przez rodziców ich niepokojów związanych z wprowadzanymi od 1 września nowymi regulacjami dotyczącymi edukacji domowej. Rodzice opowiedzieli jak wygląda w ich przypadku polska edukacja, dlaczego zdecydowali się na taką formę edukacji oraz dlaczego jest to najbardziej korzystne dla nich rozwiązanie.

Kolejne spotkania z posłami zaplanowane są na sierpień.



14 lipca 2017 w Gazecie Wyborczej został opublikowany artykuł pt. „Edukacja domowa zagrożona”

Artykuł traktuje o dyskryminacji dzieci korzystających z edukacji domowej, powstałej w wyniku  nowych przepisów ustawy Prawo Oświatowe.

Przy okazji likwidacji gimnazjów ustawa określa nowe zasady rekrutacji dzieci chcących rozpocząć naukę w trybie nauczania domowego.  O ile dzieci do tej pory korzystające z tej formy edukacji mogą ją kontynuować na starych zasadach, o tyle nowi uczniowie spotkają się z szeregiem ograniczeń.

Przede wszystkim, aby dostać po reformie zgodę na zapisanie dziecka w tryb nauczania domowego, trzeba złożyć wniosek do szkoły w województwie zamieszkania. Wcześniej było to możliwe w każdej szkole na terenie kraju.

Dodatkowo należy zdobyć opinię publicznej poradni psychologiczno-pedagogicznej. Dr Mariusz Dzieciątko, prezes Stowarzyszenia Edukacji w Rodzinie, podkreśla że już teraz pojawiają się przypadki rodziców, którzy muszą czekać na wizytę ponad pół roku. Wcześniej rodzice mogli korzystać również z placówek niepublicznych.

Ustawa Prawo Oświatowe wchodzi w życie 1 września 2017 roku.

Pełna wersja artykułu znajduje się na stronie:

http://wyborcza.pl/7,75398,22091905,edukacja-domowa-zagrozona-minister-zalewska-zmienila-zasady.html



13 lipca na antenie radia RMF FM poruszony został temat edukacji polonijnej oraz zmian w prawie oświatowym.

„Nie pozbawiajmy dzieci Polonii dostępu do edukacji” – taki apel wystosowali Polscy emigranci do Ministerstwa Edukacji Narodowej w nawiązaniu do zmian w prawie oświatowym. Nowa reforma edukacji odbiera bowiem prawo ich dzieciom do edukacji na odległość koordynowanej przez polskie szkoły. Główną obawą wynikającą z uniemożliwienia polskiej edukacji w systemie polskim są zaległości dzieci polonijnych związane z niewystarczającą znajomością języka czy kultury polskiej w przypadku powrotu do kraju.

Nagranie z audycji można odtworzyć tutaj:

Źródło: 



13 lipca 2017 w Naszym Dzienniku został opublikowany artykuł dotyczący negatywnej decyzji Ministerstwa Edukacji Narodowej odnośnie zwiększenia finansowania edukacji domowej.

Radźcie sobie sami” – taką odpowiedź otrzymali posłowie Bartosz Jóźwiak oraz Tomasz Rzymkowski (Kukiz’15) w odpowiedzi na pytanie o środki finansowe przeznaczone na edukację domową. Według deklaracji Ministerstwa Edukacji Narodowej z 2016 roku, od 1 stycznia 2018 miał nastąpić powrót do równego finansowania uczniów kształcących się w systemie klasowo-lekcyjnym oraz w ramach edukacji domowej. Niestety MEN stwierdziło, że podwyżek nie będzie. Co więcej, zostanie utrzymana, już obniżona kwota subwencji będąca na poziomie 0,6 w stosunku do pełnego finansowania pozostałych uczniów.

Choć koszty kształcenia uczniów poza szkołą są rzeczywiście niższe niż nakłady na uczniów uczęszczających na co dzień do placówek edukacyjnych, to obecna kwota subwencji nie pozwala na żadne dodatkowe działania skierowane w stronę dzieci uczących się w edukacji domowej. Jedyne na co mogą liczyć rodzice to minimum wsparcia ze strony szkoły, gdyż dotacja wystarcza tylko na pokrycie kosztów administracyjnych oraz egzaminów. Tym samym na wsparcie na naukę języków obcych, czy zajęcia dodatkowe, w których dzieci by mogły uczestniczyć, pieniędzy nie ma.

Decyzja Ministerstwa Edukacji Narodowej jest o tyle niespodziewana, że liczba dzieci kształcących się w ramach nauczania domowego nie spada. Tym samym utrzymanie obniżonego finansowania tworzy dwie kategorie uczniów, choć wszyscy są w takim samym stopniu obywatelami polskimi.

Pełna wersja artykułu znajduje się na stronie:

www.naszdziennik.pl/polska-kraj/185357,radzcie-sobie-sami.html